poniedziałek, 28 marca 2016

Matematyka - Różnicowanie poziomów

Prosty sposób na pracę na poziomie, który odpowiada każdemu uczniowi. Można w ten sposób prowadzić zarówno lekcję jak i sprawdzian wiadomości.


To, że nie wszyscy uczniowie są na takim samym poziomie, z bardzo różnych powodów, wie każdy. Co zrobić, aby praca w czasie lekcji matematyki była dla każdego z nich zarówno przyjemnością, jak i możliwością rozwoju dostosowaną do jego potrzeb?
Jednym ze sposobów trenowania rozwiązywania zadań tekstowych, który stosuję W mojej klasie, jest pozwalanie uczniom na wybranie zadania, które chcą rozwiązywać. Taka sama zasada, jak przy działaniach matematycznych - kolejna odsłona Nietypowej kartkówki.

W praktyce

Uczniowie mają do wyboru zadania na 3 poziomach - nie trzeba nazywać tego poziomami - w 3 kolorach. Na każdym poziomie przygotowuję ok 15 zadań - są uczniowie, którzy w ciągu 30-40 minut rozwiązują poprawnie nawet 12-15 złożonych zadań, więc dobrze mieć kilka w zapasie.
Dzieciaki podchodzą do miejsca, w którym zebrane są zadania i wybierają to, które chcą rozwiązywać. Wklejają do zeszytu, zapisują rozwiązanie (działanie lub obrazek) oraz odpowiedź. W ten sposób nie tylko indywidualizujemy pracę, ale też nie ma problemu z krateczkami, których jest zbyt wiele lub za mało, o czym pisałam tutaj.

Korzyści

1. Wydawać by się mogło, że przecież tak samo możemy zrobić dając gotowe karty pracy na trzech poziomach (to też jeden z ciekawych sposobów). Jednak różnice są ogromne. Tutaj uczeń przy każdym zadaniu decyduje o jego poziomie. Może wybierać łatwiejsze i trudniejsze. Może zmieniać decyzję. Przy karcie pracy na 3 poziomie trudno po dwóch zadaniach poprosić o łatwiejszą kartę.

2.  Dzieci mają autentyczną możliwość decydowania nie tylko o poziomie, ale także o zadaniu, które wybierają. Z reguły czytają je jeszcze przed zabraniem do ławki i stwierdzają, czy w ogóle będą rozwiązywać.

3. Zaspokajamy w bardzo prosty sposób potrzebę ruchu w czasie zajęć, a tym samym automatycznie rozładowujemy napięcie. Jeśli w ten sposób chcemy sprawdzić wiedzę uczniów, pozwalamy im zrobić to bez zbędnego stresu i 45 minutowego siedzenia w ławce, które wielką część z nich po prostu męczy, przez co są mniej wydajni intelektualnie. Oczywiście jest przy tym trochę hałasu, bo przecież uczniowie wstają i chodzą po sali. Zapewniam jednak, że są tak skupieni na zadaniu, że nie przeszkadzają sobie nawzajem.

4. Uczniowie po ukończeniu pracy mają poczucie sukcesu. Każdy robi tyle zadań, ile zdąży, ile mu się uda. Jeśli dostaliby kartę z 10 zadaniami i zrobili tylko 3 z nich, to wiedzą, jak wiele im się nie udało - porażka. Tutaj sami określają tempo pracy i po jej zakończeniu mogą powiedzieć:
"Zrobiłem tyle, ile mogłem. Postarałem się i cieszę się ze swojej pracy."
5. Karta pracy, na której jest 10 zadań, to czasem za mało. Trzeba przygotować kolejne "na wszelki wypadek". Tutaj zadań jest tak dużo, że nawet najszybsi prawdopodobnie wszystkich nie zrobią. Nie ma miejsca na nudę i czekanie na pozostałych.



6. Uczniowie opracowują swoją strategię:
- Ja wybrałam same najprostsze, bo chciałam zrobić jak najwięcej.
- Ja na początek brałem najprostsze, żeby rozćwiczyć mózg, a później, gdy już dobrze mi szło, brałem trudniejsze.
- Ja brałem po kolei od 1 do 12. Chciałem zrobić wszystkie najtrudniejsze.
- Ja brałam na zmianę wszystkie trzy kolory. Chciałem zobaczyć, jakie są zadania.
- Ja najpierw wziąłem najprostsze, ale nie umiałem zrobić i później poszedłem po trudniejsze i ono mi się udało. Robiłem same średnie.
- Ja najpierw robiłam te trudniejsze, a później już łatwe, bo się zmęczyłam. 

Wskazówki

1. Na 18-osobową grupę przygotowuję 15 zadań, każde odbite po 10 razy. Wystarcza dla wszystkich i nawet zostaje.
2. Zadania, jeśli to możliwe, warto posegregować nie tylko kolorami, ale też numerami zadań. Jeśli wszystkie są wymieszane, w pewnym momencie trudno odnaleźć zadanie, którego się jeszcze nie robiło. Zabiera to wtedy zbyt dużo czasu.
3. Nie trzeba oznaczać zadań poziomami, warto pogrupować je kolorami, a uczniowie w trakcie pracy sami zdecydują, które są dla nich odpowiednie. Przy czym, ja jako nauczyciel, wiem, że mają różny poziom trudności w poszczególnych grupach kolorów. Dzięki temu można uniknąć na przykład automatycznego brania zadań zbyt łatwych przez uczniów, którzy boją się porażki.



Taka forma zajęć to pomysł Beaty Skrzypiec - nauczanka.blogspot.com.

7 komentarzy:

  1. Fajny pomysł, zobaczę jak sprawdzi się u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze,że się Pani podoba. Trzymam kciuki, żeby dzieciakom się także spodobał. Trochę pracy na początku, żeby znaleźć lub stworzyć zadania, ale myślę, że warto taki 'sprawdzian' zrobić :)

      Usuń
  2. Przeprowadziłam dzisiaj w mojej 1kl - rewelacja, a jakie zaangażowanie. Dziękuję za wiele inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Magdo, bardzo się cieszę. Widzę, że dużo radości u Pani na zajęciach! Miło patrzeć! Pozdrawiam

      Usuń
  3. To sposób na lekcje raz na jakiś czas czy tak pracujesz regularnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat raz na jakiś czas. Pewna modyfikacją jest udtalenie, że z 5-6stron w zeszycie ćwiczeń mogą robić wybrane zadania. Tam też są na różnych poziomach. Wychodzi podobnie.

      Usuń
    2. To akurat raz na jakiś czas. Pewna modyfikacją jest udtalenie, że z 5-6stron w zeszycie ćwiczeń mogą robić wybrane zadania. Tam też są na różnych poziomach. Wychodzi podobnie.

      Usuń