piątek, 6 stycznia 2017

Motywacja - List do ucznia

Koniec roku to pora, kiedy uczniowie zazwyczaj otrzymują nie tylko świadectwo, ale też różne nagrody, książeczki i informacje od nauczycieli. Koniec pierwsze semestru bywa często zapominany. Jest ocena opisowa dla rodzica. A co z uczniem? Proponuję napisać do niego krótki list. 


Od kilku lat na koniec pierwszego semestru, dzięki wsparciu i pomocy koleżanek z grupy SuperBelfrzy Mini, piszę do dzieci listy. Każdy z nich otrzymuje ode mnie krótką informację o tym, że cieszę się, że jest z nami w klasie. Piszę o jego mocnych stronach, o tym, co w ciągu tych ostatnich miesięcy zrobił, co zapamiętałam. Skupiam się nie tylko na nauce, ale też na relacjach z kolegami. Wspominam o tym, nad czym należy popracować. Czasem piszę jakąś radę.

Listy drukuję, wypisuję ręcznie do kogo są skierowane i podpisuję się. Od dwóch lat zwijam je w rulonik i wkładam w pierścionek z sówką. Kojarzy się ona z byciem mądrym i przy okazji jest radosna.


Wierzę, że takie listy, skierowane bezpośrednio do dzieci są dla nich ważne. Wiem, że czytają je z wielkim przejęciem i często zachowują. Ocena opisowa jest dla rodzica. Sformułowania, które są tam użyte często nie są dla dzieci zrozumiałe i nawet jeśli taką ocenę przeczytają, nie znaczy to, że ją zrozumieją.


List wysłany do ucznia zdaje mi się mieć przesłanie: Jesteś dla mnie ważny. Chcę, abyś osiągnął sukces. Myślę o Tobie.
Ma być zachętą do pracy, działania, starania się. Całym sercem wierzę w to, że takie podejście do ucznia zaprocentuje. Ode mnie oczywiście wymaga pracy, wymaga poświęcenia czasu, ale efekty, które może przynieść warte są starań.

Tegoroczne sówki już czekają na swoich nowych przyjaciół.



Piszecie listy do dzieci? A może macie jakiś inny ciekawy sposób na podsumowanie pierwszego semestru?

2 komentarze:

  1. W mojej szkole od początków jej istnienia, czyli 20 lat, piszemy listy do dzieci dwa razy w roku na półrocze oraz koniec roku.Listy nie tylko wręczamy dzieciom, ale też wysyłamy pocztą zaadresowane do dzieci w kolorowych kopertach, napisane na pięknej papeterii.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny zwyczaj! Podziwiam i trzymam kciuki, aby dalej tak było :) Ja na razie ograniczę się do wręczania zawiniątek, ale kto wie, może pewnego dnia...
      Zawsze kochałam wysyłać i dostawać listy :)

      Usuń